Per Fumum :: Impresje o perfumach Strona GłównaPer fumum. Internetowy magazyn o perfumach
FAQ  Szukaj  Użytkownicy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Resume 2008
Autor Wiadomość
Toccata
Duba Smalona


Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 1393
Wysłany: Sro Gru 31, 2008 10:46 am   Resume 2008

Dobiegliśmy do mety. Niedługo fora i blogi popękają w szwach od podsumowań. Spójrzmy i my do tyłu - tak jak ktoś chce, bez sztywnych ram.

Ogólnie trendy nie wpadają zachęcająco. Wszędzie milusio, różowo i puchato, nie da się jednak ukryć, że parę epokowych odkryć przeżyłam.
Victrix, Marescialla, Baume du Doge i Fuel - to te, które spadły jak grom. Skarb - wsączył się niczym jad w ucho Hamletowego tatuśka: skutecznie i z zabójczą precyzją. Molekuły udowodniły, że istnieje druga szansa, by zrobić pierwsze wrażenie. Pod koniec roku spotkało mnie największe zaskoczenie: spodobało mi się Chanel 5 Eau Premiere - w dziwny sposób: jakby odsłaniając kulisy zamieszania, jakie wybuchło wokół Piątki w latach dwudziestych.

Ten rok to także debiut Zina, który toczy się jak tuwimowska lokomotywa. Najpierw powoli, jak żółw ociężale, ale już nabiera rozpędu. A i Wyziewy wzbogaciło kilka głosów :)

No to: :}} za 2009! :happy:
 
 
Fivka
Starszy palacz


Dołączył: 04 Lis 2008
Posty: 262
Skąd: z ust do ust
Wysłany: Sro Gru 31, 2008 11:23 am   

"... czas od pięt nas cicho zjada..." :}}
 
 
Annie 
Duba Smalona


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1805
Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Czw Sty 01, 2009 12:10 am   

Nigdy nie miałam zmysłu syntezy, raczej od trzewi analitycznie rozgrzebuję, a i podsumowań nie cierpię - zgodnie z dewizą: "Jaki był rok, każdy widzi".

Ale Duba sapie nad karkiem to muszę:

Osobiste odkrycie (nie tylko tego roku) - Skarb (bo Molekuły i Victrix były chyba w 2007), za wszycie się w moje nerwy i skubanie myśli, że w całym tym zgiełku nie chodzi jedynie, aby ładnie pachnieć, ale że można zapachem pociągnąć całe wieki historii.

Zaobserwowana fascynacja: bardziej ciągnęło mnie ku retrospektywom i ponownemu odkrywaniu zapachów przewąchanych kiedyś i zakopanych, niż do nowości.

Bubel roku - Lutens w Polsce. Dziatew rączki składała i o cudzie nawijała rozglądając się za okazjami poniżej stówy na Allegro.

Wysyp polskich blogów - no, fajnie... itd. że się pisze, ale nie czytam już z wypiekami, z jakimi siadałam do blogu Elve kilka lat temu. Wieje nudą, a ja chcę czytać przekrojówki i szersze myśli, niż - jak zwał tak zwał - recenzje.

Duba mnie ukarze, ale co tam! Dla mnie najważniejsze było w mijającym roku spidowanie Toccaty: szuflady puchną od pomysłów, a dziewczyna nadal mnie (mną?) kręci. Z zina bardzo się cieszę - choć tego jeszcze nie widać, powoli odkopujemy porozpoczynane teksty i golimy pomysły. Dzięki temu, zapachy mają teraz dla mnie postać - że tak brzydko powiem - holistyczną.

A w nowym roku życzę Wam wszystkim umiaru, posługując się pomysłem Mrożka:

 
 
Fivka
Starszy palacz


Dołączył: 04 Lis 2008
Posty: 262
Skąd: z ust do ust
Wysłany: Czw Sty 01, 2009 9:57 am   

tak sobie dumam...i reasumując, przymierzam się do pół litrowego flakonu Kopciucha... :x ...
 
 
Fivka
Starszy palacz


Dołączył: 04 Lis 2008
Posty: 262
Skąd: z ust do ust
Wysłany: Czw Sty 01, 2009 4:53 pm   

wtrące jeszcze spostrzeżenie tendencji roku 2008 pt."noire"... zapachem nurtu "noire" który zwrócił moją uwagę, nad którym można się zatrzymać to - Creed "Love in Black" -
 
 
Piratessa
Starszy palacz


Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 232
Wysłany: Sob Sty 03, 2009 8:47 pm   

A mnie się w tym roku, po raz pierwszy w życiu udało samodzielnie wykończyć 2 flaszki :lol:

Z nowościami nie jestem na bieżąco, a największym oczarowaniem i odkryciem w tym roku było dla mnie L'Heure Bleue. Oraz cała seria kadzidlana CdG. A także uwielbienie dla Maurice Roucela, no i jego kompozycji też.

Zainteresowały mnie zupełnie inne "składniki", poza ulubionymi kadzidłem, paczulą i przyprawami. I te nowe upodobania bardzo mnie samą zaskoczyły, bo bardzo nad tymi nutami do tej pory wybrzydzałam. Zaczęły mnie bardzo pociągać ambra, irys i tuberoza. I nieśmiało jeszcze lawenda. I szałwia.
 
 
Annie 
Duba Smalona


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1805
Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Nie Sty 04, 2009 1:19 pm   

Ha! Ja się zastanawiam, czy kiedykolwiek będę w stanie wykończyć flakonik. Biorąc pod uwagę, że kiszę nawet resztki w próbkach - zadanie to może być niewykonalne.

2008 był dla mnie dość radosny finansowo - zaowocowało to przewróceniem się w głowie szarych komórek: wylądowałam z ilością flakonów, która mnie dosłownie przeraziła. Przetrzebiłam kolekcję, sprzedałam nawet te, które lubię, ale niekoniecznie muszę mieć, po detoksie czuję się szczuplejsza! :x

Teraz wiele spraw mi się przewartościowało, wzmocniły się inne fascynacje, wymagające przerażających nakładów finansowych, zapachowe zakupy wydają się teraz bez znaczenia.

W zeszłym roku zepsuł mi się Dzing! Użyłam raz - i okazał się pumeksiakiem. (musiałam pozbywać się go pumeksem z nadgarstków).

Do najzwyklejszych Sephorowców mnie teraz ciągnie - pewnie też poprzez łatwiejszy obecnie do nich dostęp. Bo jak zwykle do wszystkiego zabieram się od gazulca strony :x
 
 
Toccata
Duba Smalona


Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 1393
Wysłany: Nie Sty 04, 2009 2:34 pm   

Ciekawam Piracie, co to za flaszki 8)

Ja w tym roku odnotowałam znaczący spadek zużycia Kyoto, dzięki czemu mam jeszcze flakon, ktory kopsnęła mi w Ptaszkach annie. Kończy mi się Avignon, w związku z czym głównie go teraz wącham z flakonu. Poza tym, mimo całkiem sporego zużycia, dno w niczym nie prześwituje.

W tym roku utrwaliło mi się przekonanie, że perfumy nie są bytem swobodnym, a pełnego wymiaru barw nabierają dopiero w kontekście. Nieważne, czy historycznym, muzycznym, czy malarskim. Zapewne poważnie odbije się to na Synestezji. Podobnie jak annie czuję się znużona pojedynczymi recenzjami, ale to z kolei odwzoruje się raczej na zinie. Na szczęście inaczej niż niektóre aktywne kiedyś Forumowiczki z rozmaitych forów nie czuję wypalenia. Pasja spokojnie ewoluuje sobie i z podfruwajkowego beaujolais czy heurigera zmienia się wysokoprocentowy trunek o smaku, który - wiem - nie każdemu przypada do gustu :x , ale za to skutecznie broni przed nudą.

Ale przetrzebianie kolekcji bez wątpienia mnie czeka...
 
 
Piratessa
Starszy palacz


Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 232
Wysłany: Nie Sty 04, 2009 9:42 pm   

toccata napisał/a:
Ciekawam Piracie, co to za flaszki 8)


Mania - czarna (50 ml) i NU edp (30 ml). Ale nie zużyłam ich całych w ciągu tego roku. W tym roku je dopiero wykończyłam.

Ale w ciągu ostatnich miesięcy coraz bardziej frustrowało mnie, że perfumy się tak wolno zużywają i właściwie bez sensu jest ich nakupować nie wiadomo ile, bo potem jest tylko z tym problem. Znaczy dla mnie problem, bo 11 moich flakoników już daje mi się we znaki. W tym temacie - ilościowym i używalnościowym też mi się przewartościowało, stąd postanowienie noworoczne :x , żeby jednak poprzestać na 3-5 zapachach i poużywać ich aż do obrzydzenia. I w tym właśnie momencie, kiedy najbardziej mi się podobają. Zauważyłam, że upodobania zapachowe to rzecz bardzo ulotna, no i w sumie żałuję, ze nie nacieszyłam sie do woli taką Organza Indecence, kiedy jeszcze mi się bardzo podobała, a wymyśliłam sobie, żeby ją oszczędzać (głupie podejście :}} )
Sprawę ograniczania zakupów komplikuje mi tylko zjawisko wycofywania zapachów ze sprzedaży.
 
 
Liz Sherman
Starszy palacz


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 222
Skąd: diabli nadali
Wysłany: Pon Sty 05, 2009 7:21 am   

Zaraz po nowym roku mam urodziny i sumowanie przychodzi automatycznie.Obiecuję stępić nieco swoje koziorożcowe rogi :x
Udało mi się odezwać na P F i nie spłonełam.To już sukces!
Zapachowo;również wykańczam Czarną Manię,zrobię od niej przerwę(na rok?) aż zatęsknie.
W 2008 urzekła mnie księżniczka Amyitis.Ognisty,trzaskający na skórze zapach.Łuczywa palące się w orientalnym ogrodzie.
Spodobała się seria CdG Energy,Portofino,Coral Flower.
Serge Noire prócz nazwy nie zachwycił.Fleur Defendue to zielona pomyłka.
Rozczarowanie; meskie Pi-zbyt babskie a Theorema okazała się piernikiem.To zapachy których wcześniej nie poznałam
Szukam zapachu skórzano oliwkowego.
W 2009 planuję zdobyć Musc Ravageur-10ml,Jaisalmer,Mona..Luxe i Amyitis,Terre Hermes(krzemień!),Piment Brulant i Mure&Musk-15ml.Marzę o ekstrakcie BC i - Mania Black
Mój ulubiony cytat na początek roku"Opowiedz bogu o swoich planach,a on się roześmieje" :mara:
Blogi czytam,ulubione to blog Elve,Profumo,blog Sa..,Synestezja plus artukuły Femia,Na własnej skórze i blog o FBI;)Dziekuję za piekne opisy i pozdrawiam zimorodkowo :}}
Ostatnio zmieniony przez Liz Sherman Pon Sty 05, 2009 1:47 pm, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Toccata
Duba Smalona


Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 1393
Wysłany: Pon Sty 05, 2009 12:18 pm   

Liz Sherman napisał/a:

Udało mi się odezwać na P F i nie spłonełam.To już sukces!


Ale nie rozpowiadaj o tym zbyt szeroko, bo stracimy to, co dał nam CZARNY PR :D

A koziorożcowe rogi - ty mówię wyłącznie za siebie - dość osobiście lubię ;) , więc możesz ostrzyć 8)
 
 
Liz Sherman
Starszy palacz


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 222
Skąd: diabli nadali
Wysłany: Pon Sty 05, 2009 12:29 pm   

Z natury mało gadatliwa jestem;)
A ciekawi mnie jeszcze Dirty English. 8))) Byleby nie okazał się angielskim pacjentem..
 
 
Annie 
Duba Smalona


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1805
Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Pon Sty 05, 2009 3:31 pm   

toccata napisał/a:

Ale nie rozpowiadaj o tym zbyt szeroko, bo stracimy to, co dał nam CZARNY PR :D


Ty Fałszywko! :D

Wiecie co? Ja tu od rana płonę, bo Duba, ta od Poprawy Ryjka (PR-u właśnie), każe mi się uśmiechać i minety wkoło robić, bo jak nie - to w podartych spodniach do końca życia będę chodzić i do kumpla w lustrze pukać.

Idę w zaparte, stawiam na uczciwość, ani wcześniej, ani w 2009 dupska publicznie lizać nie będę, by w prywatnych poggaduchach móc sobie poużywać.
 
 
elve
Pomocnik wędzarza

Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 545
Skąd: z dużego pokoju
Wysłany: Pon Sty 05, 2009 5:39 pm   

Ech, koziorożec... moja big love jest koziorożcem. taki los :x
 
 
Toccata
Duba Smalona


Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 1393
Wysłany: Pon Sty 05, 2009 6:38 pm   

Mości Książę też jest Koziorożcem, MUSZĘ kochać ten znak :x . Life is cruel :D Ale mi łatwiej. Wodnikom i tak wszystko lata koło kości ogonowej :D

Duba, bo Ty się zaszufladkowałaś w roli Złego Policjanta jak Allen w Neurotycznych Impotentów :lol:
 
 
Annie 
Duba Smalona


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1805
Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Pon Sty 05, 2009 7:55 pm   

Iiiiiii tam!
Jestem emanacją czystego dobra :x
Zodiakalnym Barankiem - jeśli ktoś potrafiłby to rozgryźć :x
Barankiem, który gładzi grzechy świata...

A Allenowskim bohaterom jedynie --> PODRYW nie wychodzi :lol:
 
 
Toccata
Duba Smalona


Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 1393
Wysłany: Wto Sty 06, 2009 3:29 pm   

Dobro i bezkompromisowość są najbardziej przerażające :P
 
 
Norna 
Pomocnik wędzarza


Dołączyła: 16 Maj 2007
Posty: 306
Wysłany: Sro Sty 07, 2009 8:39 pm   

Mi jakoś w tym roku bardziej ogólne wnioski się nie wyklarowały, to był raczej rok wielkich powrotów i odkrywania pewnych rzeczy na nowo niż poznawania nowych kompozycji.
Największe i bezkonkurencyjne odkrycie to Black Tourmaline, potem Skarb, Thvndra i odkrycie końca roku: L'eau du Navigateur; najbardziej spektakularne powroty to Gris Clair i Bois Blond.
Największe rozczarowania: Serge Noire, Armani Onde i większość premier mainstreamowych, z którymi naiwnie wiązałam jakieś nadzieje.
Jak zwykle na koniec roku mam opóźnienia w testowaniu nowości, na początek w nadrabianiu zaległości mam wyznaczone Baume du Doge, Jade i oba Lyriki Amouage.
 
 
Annie 
Duba Smalona


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1805
Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Wto Sty 13, 2009 2:05 am   

kilka dni spóźnienia, ale może zrobię mały przekręt - wszak Angel spodobał mi się już w listopadzie, ale dziś jestem najzwyczajniej w świecie oczarowana: nawet nie przypuszczałam, że tyle w nim lodowatej, niemal kamforowo-ziołowej paczuli!
 
 
Toccata
Duba Smalona


Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 1393
Wysłany: Wto Sty 13, 2009 4:14 pm   

Kamforowo-zielonej? U mnie wychodzi ziemista, ale nie piwniczna. Silnie czekoladowa, jak w Profumum.
 
 
Annie 
Duba Smalona


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1805
Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Wto Sty 13, 2009 4:21 pm   

u mnie jest bardzo świeże - niemal kolońskie! I lodowate. Teraz zrozumiałe stają się dla mnie reklamy.
Ziemistości, piwnicy niet.
Bardzo to wszystko jest "zielne", czekolada gdzieś - na całe szczęście - chowa się pod spód.

Strasznie to wszystko jest dla nie niepojęte - jeszcze 2 miesiące temu upierałabym się, że w Aniele nie czuć paczuli - ja poczułam ją dopiero wtedy w Sephorze. No i jeszcze rok temu zapach wysztywniał mnie z bólem głowy - a to przecież faza nie do przeskoczenia u mnie. :?:
 
 
Norna 
Pomocnik wędzarza


Dołączyła: 16 Maj 2007
Posty: 306
Wysłany: Czw Sty 22, 2009 8:15 pm   

Z niejakim opóźnieniem na premierę roku 2008 zdecydowanie nominuję ciemnozielony, potężny i magiczny JADE. :roll:
 
 
Annie 
Duba Smalona


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1805
Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Pią Sty 23, 2009 4:00 pm   

Strasznie mnie to cieszy - to piękny zapach, który drąży przetarte przez L'Artisanowego Wilka ścieżki zapachów-wrażeniowców, eks-centryków, biegających sobie po dalekich orbitach od centrum, które wyznaczone zostało przez "perfumy", dość cielesno-materialistycznie zaciśnięte.
 
 
Fivka
Starszy palacz


Dołączył: 04 Lis 2008
Posty: 262
Skąd: z ust do ust
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 2:42 pm   

Hhmm...tak pięknie piszecie o Jade, źe elfi i w ogóle.nie zapamietałam go przy testach, o czymś to świadczy? -nie wiem- mam plan rozczuchrany by mieć wszystkie pachnące kamienie :x ot tak sobie , zestaw kolorystyczny :lol:
 
 
Annie 
Duba Smalona


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1805
Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 4:09 pm   

Czy w tym roku też nas będzie obowiązywać podsumowanie?

Ja nie mam nic - najzupełniej nic - do powiedzenia. Nawet nie mogę sobie przypomnieć, czy coś testowałam nowego... Czy mi się coś spodobało?

The horror... the horror...
 
 
daigee
Starszy palacz


Dołączył: 10 Gru 2008
Posty: 171
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 4:54 pm   

Annie napisał/a:
Ja nie mam nic - najzupełniej nic - do powiedzenia. Nawet nie mogę sobie przypomnieć, czy coś testowałam nowego... Czy mi się coś spodobało?
No na przykład Słodycze od Comme des Garcons testowałaś :tuptup:
I zatrzymałaś się na herbatce u Nomadów.
I doszły mnie słuchy, że z Aniołem się przeprosiłaś.

Słodko ? 8)))
 
 
Annie 
Duba Smalona


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1805
Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Pon Gru 28, 2009 8:58 pm   

A tak - Szczurkowe słodycze były.
I były bardzo przyjemne.
Anioł tąpnął w zeszłym roku.

O! Wody Sisley'owe mi się podobały.
 
 
Piratessa
Starszy palacz


Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 232
Wysłany: Pon Sty 04, 2010 11:05 pm   

Dla mnie prawdziwym hitem roku są nowe pudełka (zwane kartonikami).
Nowe Etro są w takie zapakowane i Secret Obsession i może coś jeszcze. Dla mnie pomysł genialny. Poręczne, wygodne i ładne.
Ja trzymam wszystkie flaszki w pudełeczkach i do szału mnie doprowadza poranne wydobywanie flaszek z tych tekturowych zakładek (Najgorsze jest Nu - plastikowe pudełko, którym się można pociąć i jeszcze jakaś dziwna obręcz).
Mojej mamie kupiłam Secret Obsession i tak się zachwycam tym niemal czarodziejskim podnoszeniem wieczka :sun: Bardzo udany pomysł.
 
 
Liz Sherman
Starszy palacz


Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 222
Skąd: diabli nadali
Wysłany: Wto Sty 05, 2010 10:39 am   

Wczoraj wieczorem oglądałam program o budowie stadionu we Wrocławiu.Poważny pan Garnitur powtarzał;dwa dziewięć,dwa jedenaście,dwa dwanaście taki trendy skrót :?:

Stwierdziłam że trzeba uważać na wrocławskich skrzyżowaniach,bo można niespodziewanie dostać kosę
prasa
To takie dygresje wrocławskie :bum:

Dwa dziewięć to klęska urodzaju,przemysł kosmetyczno-perfumeryjny wypluwa nowości w tempie kosmicznym.Zalew reklam,kuszące nuty i w wielu przypadkach klęska dla nosa,kryzys w uczuciach.
Spełniłam kilka marzeń.Ciekawość pcha wciąż do przodu.Chociaż nie ma tzw gorączki; przeczytam o zapachu i muszę natychmiast go poznać.Daję sobie czas, a często inne zajęcia spychają perfumy na drugi plan.
Przesilenie 09/10 spedziłam w oparach Frapin 1270.Ten zapach potrafi wyciągnąć z podświadomości dawno zapomniane kadry

Kilka życzeń. Frapin 1270,Une Rose 10ml,zastanawiam się nad Straight to Heaven(tak na uspokojenie),Navegar,Hinoki,ekstrakt Feminite du Bois.
Zaciekawił mnie Black Afgano;początkowa nieufność i brak ochoty na testowanie przerodziły się w niechęć i dyskomfort.
Przekonałam się że Nu edp można nosić.Pod warunkiem że temperatura spadnie do - 5 stopni.
Z przyjemnością testowałam Armani Prive Cedre Olimpe,dobry zapach na ciepłe dni,bogów olimpijskich zostawmy w spokoju;) Cedre Olimpe przypomniał o Mirto di Panarea,zużyłam latem kilka próbek i może uda się kupić flakon.Gorzkawo mirtowy,koloński.
Tobacco Vanille Tom Ford uderzył mocno miodowym akordem,nie spodziewałam się miodowego killera,który zasłodzi mnie i zemdli.Przepieknie tytoniowo vaniliowa jest Habanita w końcowych akordach-tego szukałam w TF,a nie miodu kwiatowego.
A*men Pure Malt również zbyt słodko.Jednak zapachy słodkawe,jadalne to chyba nie mój kurs.Szybko mnie nudzą.
Pośród zalewu nowości zaskoczyła mnie Vintage Kate Moss,ot celebrytka bez większych aspiracji a zapach udany.Mało słodki,przewija się lekko pudrowa nuta irysa.Jednak nie skusi żebym oszalała i kupiła :wink:
Chcę poznać Aedes i Gallano.
A blogi 8))) z tych aktywnych pozostały dwa które podczytuję.Pojawiło się zbyt wiele słów,powtórzeń,przekalkowań.Brak estetyki w połączeniu z bełkotem skutecznie zniechęca.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Full Size Banner 1

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Annie Copyright 2009 by Per fumum