Wskrzeszony niedawno Fuel należy do jednej z lepszych kompozycji firmy. Ciepły, trochę zaczepny, z silnie przybrudzoną, oleistą nutą - mrugnięciem okiem w stronę stereotypu męskich fascynacji szybkimi samochodami i inklinacjami do majsterkowania.
Nie mogę zlekceważyć opinii, że rozpylony z atomizera nieco traci ową, ujętą w cydzysłów, "brudasowatość". Nie od dziś wiadomo, że perfumy aplikowane z fiolki, pokazują się nieco inaczej, w tym wypadku podobno ukazują lepszą twarz. Jak to przy pierwszym poznaniu
Znakomita trwałość, elegancja z jaką trzyma się blisko ciała, ale nie stara skryć w jego zakamarkach to niewątpliwe zalety, do których dołącza jeszcze brak podobieństwa do jakiegokolwiek znanego mi męskiego zapachu.
Dołączył: 04 Lis 2008 Posty: 262 Skąd: z ust do ust
Wysłany: Wto Kwi 14, 2009 3:17 pm
dokładnie jest tak jak piszesz Szanowna Pani Administrator z atomizera "paliwo" robi się gładkie, kremowo-drzewne. Ciekawi mnie jak pachną na Tobie, biorąc pod uwagę jak ewoluują róznorako na nosicielach te same perfumy ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum